Pragnienie Piękna 01 Pragnienie Piękna 02 Pragnienie Piękna 03 Pragnienie Piękna 04 Pragnienie Piękna 05 Pragnienie Piękna 06 Pragnienie Piękna 07 Pragnienie Piękna 08 Pragnienie Piękna 09

Jesteś tutaj: Strona głównaZdaniem ekspertaPublicystyka Złudzenie PISA

Złudzenie PISA
(piątek, 2014-04-11 11:46:38)

Przebojem jesieni 2013 stały się rezultaty badań PISA. Wynika z nich, że polscy gimnazjaliści fantastycznie rozwiązują zadania. To jest dobra wiadomość także dla tych, którzy szkołę mają dawno za sobą. Bo dobrzy uczniowie będą dobrymi pracownikami i przedsiębiorcami, dobrzy pracownicy i przedsiębiorcy dużo zarabiają, a kto dużo zarabia, ten płaci duże podatki i składki. Czyli, kto na horyzoncie widzi już emeryturę (np. za 20 lat), po tej informacji mógł poczuć się lepiej. Ale czy powinien? Nie jestem tego pewien.



Powodów jest kilka i warto o nich pamiętać, kiedy wyniki testów wbijają nas w dumę.

Po pierwsze międzynarodowe testy PISA są organizowane przez OECD, czyli ekonomiczną organizację najbogatszych gospodarek świata. Badają więc wyniki nauczania z punktu widzenia potrzeb rynku pracy, a konkretnie podaży pracowników wedle potrzeb pracodawców postrzeganych tak, jak są postrzegane przez OECD. Problem polega na tym, że w OECD dominuje specyficzne ideologiczne podejście do współczesnej gospodarki. W największym skrócie jest to skansen myślenia przedkryzysowego promującego gospodarki wielkich korporacji, gdzie potrzeba raczej sprawnych trybików i funkcjonariuszy, niż osób samodzielnie myślących i działających.

Kryzys wykazał, że ten model jest nie tylko ekonomicznie mało efektywny, ale też niebezpieczny dla finansów państw (bo korporacje skutecznie unikają podatków) i dla poziomu płac (bo w korporacjach panuje system hollywoodzki, czyli gwiazdy dostają krocie, a reszta minimum). Wedle wyników PISA polscy uczniowie są do tego systemu przygotowani najlepiej w Europie. Ale już wiemy, że dużo lepiej radzą sobie te kraje, które mu nie uległy. Takie jak Niemcy, Szwajcaria, Austria, państwa skandynawskie, gdzie podstawą bogactwa jest znajdujący się pod opieką państwa, bardziej efektywny, lepiej traktujący pracowników, bardziej innowacyjny, wymagający więcej samodzielności a mniej dyscypliny - mały i średni biznes. Testy PISA nie mówią nam nic o przygotowaniu uczniów do budowania takiej gospodarki.

Po drugie efekt pracy, zarobki pracowników, ich podatki i składki zależą nie od tego, co umieją, ale od tego, co i gdzie robią. To bardzo dobrze widać w polskiej gospodarce. Na stacjach benzynowych, w supermarketach, w firmach ochroniarskich już dziś pracują tysiące ludzi z licencjatami, a nawet magisteriami. Pracują tam, nie dlatego, że nic innego nie umieją robić. Często bardzo dużo umieją. Tylko, że ich kompetencji gospodarka nie potrzebuje. Nie potrzebuje ich nie dlatego, że te kompetencje są przestarzałe. Przeciwnie. Często nie potrzebuje ich dlatego, że absolwenci są, jak na polską gospodarkę, zbyt dobrze wykształceni. Wbrew krążącym opiniom, nie jest to tylko problem absolwentów politologii, psychologii i zarządzania. Za ladą stoją w Polsce inżynierowie, prawnicy, matematycy, fizycy, chemicy, pedagodzy, pielęgniarki. Ludzie dobrze wykształceni, ale zbyteczni w zacofanej strukturze gospodarczej.

Z tego, że gimnazjaliści dobrze sobie radzą, nie wynika więc, że w przyszłości unikną bezrobocia lub śmieciowej pracy. Jeśli gospodarka się zasadniczo nie zmieni, to raczej ich nie unikną. Podobnie, jak ich nieco starsi, doskonale wykształceni koledzy z krajów Afryki Północnej, którzy wywołali tak zwaną Arabską Wiosnę i obalili reżimy w Tunezji, Egipcie, Libii, bo mając za sobą wiele lat nauki i posiadając wysokie kompetencje, nie byli w stanie znaleźć lepszego zajęcia, niż praca na straganie. Część tego problemu rozwiązują dziś w Polsce wyjazdy do pracy za granicą. Masowy bunt zamiast w rewolucji wyraża się w masowej emigracji. Dobrze wykształceni Polacy dobrze się odnajdują w gospodarkach, które potrzebują ich umiejętności. Ale to znaczy, że będą utrzymywali tamtejszych emerytów, bo tam zapłacą podatki i składki na ubezpieczenia społeczne. Umiejętności, które bada test PISA, nas przed tym w żadnym stopniu nie chronią, a mogą wzmacniać wszystkie zagrożenia.

Po trzecie: medialno-polityczny entuzjazm, jaki wywołały wyniki testów PISA, może być dla naszej przyszłości groźniejszy, niż gdyby się okazało, że polscy gimnazjaliści są w środku europejskiej stawki. Pod ich wpływem premier już zapowiedział, że "szkoła nie potrzebuje rewolucji". Praktycznie znaczy to tyle, że nic się w niej nie zmieni. Dla polityków i większości nauczycieli jest to dość wygodne. Ale tylko dla nich. Dla reszty jest to niebezpieczne. Bo polska szkoła "produkuje" dziś - jak ujął to Janusz Czapiński - konformistycznych indywidualistów. A są to ludzie najsłabiej pasujący do demokracji i rynku. Cały system oświatowy nastawiony jest na kształtowanie ludzi dla których istotny jest tylko ich indywidualny, relatywny sukces rozumiany tak, że mają być lepsi od innych. Uczeń nie ma być lepszy, niż jest. Ma być lepszy, niż jego koledzy i koleżanki. I to lepszy nie wedle jakichś idealnych wartości, ale lepszy pod względem ocen. Nie ma się cieszyć, że zrobił coś dobrego, ani że się dowiedział czegoś ważnego albo ciekawego. Ma się cieszyć, że został lepiej oceniony, niż inni. Tacy ludzie mogą robić kariery w hierarchicznych, autorytarnych strukturach (władzy, korporacji, armii), ale nie tworzą wspólnot, na których opiera się demokracja, ani kreatywnych zespołów, na których opierają się odnoszące sukcesy nowoczesne firmy.

Od lat wiadomo, że system wychowawczy polskiej szkoły jest chory. Jeszcze niedawno wydawało się, że dzięki szerzeniu się tej świadomości jesteśmy już blisko przełomu. Ale zdaje się, że już nie jesteśmy. PISA zaczopowała system. Nikt nie będzie zmieniał zwycięskiego systemu. Po co? Trudno będzie domagać się poważnej zmiany, po takim sukcesie. Nawet jeżeli jest to sukces w dyscyplinie, która nie ma wielkiego znaczenia. A w kompetencjach społecznych kolejnych roczników, które mają zasadnicze znaczenie, staczamy się coraz niżej.

Tekst: Jacek Żakowski

Zdjęcia: Stefan Maszewski/REPORTER; fotolia.com

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zgoda

Strona główna O nas Redakcja Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone 2012 - Strefa Ciało Sp. z o.o. komandytowa

Kopiowanie oraz publiczne wykorzystywanie artykułów, materiałów ilustracyjnych lub elementów graficznych publikowanych i użytych w serwisie bez zezwolenia zabronione na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.