Pragnienie Piękna 01 Pragnienie Piękna 02 Pragnienie Piękna 03 Pragnienie Piękna 04 Pragnienie Piękna 05 Pragnienie Piękna 06 Pragnienie Piękna 07 Pragnienie Piękna 08 Pragnienie Piękna 09

Jesteś tutaj: Strona głównaReportaż Pocztówka z Afganistanu

Pocztówka z Afganistanu
(sroda, 2014-01-29 13:50:33)

Mieszkanie i praca w Afganistanie ma w sobie coś z uzależnienia. Wciąga i zasysa tak bardzo że człowiek traci kontakt z rzeczywistością, zapomina, że można jeszcze mieć normalne życie: po powrocie z pracy wyjść do kina, spotkać się z przyjaciółmi, czy zorganizować krótki wypad na weekend. Pisząc to siedzę w Singapurze, który, podobnie, jak Afganistan, dość boleśnie mi o tym przypomina.



Z Polski wyjechałem zaraz po studiach. Po półrocznym stażu w polskiej ambasadzie, w Singapurze, chciałem dalej obserwować inne, niż w Polsce, życie. Kusiła mnie Kambodża i byłem już o krok od wyjazdu, intuicja kazała mi jednak zmienić plany. Afganistan pojawił się przypadkiem. Formalności udało się załatwić w ciągu miesiąca. Niedługo potem siedziałem już w samolocie, czekając na nieznane.

Trzy dni przed wyjazdem szukałem jeszcze jak największej ilości informacji z pierwszej ręki, jak w Afganistanie żyje się na co dzień. Trafiłem wtedy na wpis, na blogu mieszkającej w Kabulu Polki. Kobieta pisała o tym, jak została brutalnie napadnięta i okradziona we własnym mieszkaniu. Nie poprawiło mi to samopoczucia przed wyjazdem. Wyobraziłem sobie Afganistan jako kraj, w którym na każdym kroku czyhają zbrodniarze, nad głowami latają bomby, a pas startowy lotniska usiany jest minami, na które trzeba uważać, przechodząc do ulicy.

Na miejscu przeżyłem szok. Nie było ani bomb, ani min, ani zbrodniarzy. Widok nie napawał optymizmem: zobaczyłem setki jednakowych domów, wysokie płoty i brak zieleni, nie było jednak źle. A pierwsze dni w Kabulu wydawały się być wręcz sielankowe. Była wiosna, przyroda właśnie budziła się do życia. O tym jednak, że ta sielanka, to tylko pozory, miałem okazję przekonać się już w ciągu tygodnia od przyjazdu.

Kabul, tak, jak inne afgańskie miasta, to nie kończące się mury, za którymi zawsze kryje się tajemnica. Nie raz dałem się zaskoczyć, przechodząc przez obskurny mur z pełnej błota ulicy do wspaniałego ogrodu, podobnego do tych z baśni tysiąca i jednej nocy. Afgańczycy cenią sobie prywatność, więc każda posiadłość otoczona jest wysokim, kilumetrowym murem. Niestabilna sytuacja tylko ten trend wzmocniła. Mury potrafią więc piąć się do pięciu, sześciu metrów, a każdy musi być obowiązkowo zakończony drutem kolczastym.

Praca w Afganistanie wiąże się z tym, że niewiele ma się ostatecznie do powiedzenia na temat samego siebie. Firma zapewnia transport, mieszkanie, wyżywienie i ochronę. Ścisłe zasady bezpieczeństwa powodują że o chodzeniu po mieście nie ma nawet mowy. Im bardziej międzynarodowa jest firma, w której się pracuje, tym zasady są bardziej wyśrubowane. Praca w międzynarodowych organizacjach pozarządowych oznacza między innymi zakaz przebywania poza domem po dwudziestej drugiej. Co innego, jeśli pracuje się w firmie afgańskiej. Wtedy zwiedzanie Kabulu na piechotę i odwiedzanie znajomych w ich domach przestaje stanowić problem. Trzeba tylko nauczyć się, jak trochę wolności sobie zorganizować.

Zbudziłem się we wtorek, około czwartej nad ranem. Za oknem słychać było hałasy, wyjące syreny i głos z megafonu, po angielsku. Zbagatelizowałem to. Kilkanaście minut później po raz kolejny zbudził mnie telefon: 'Nie czas na spanie. Talibowie zaatakowali lotnisko.', usłyszałem w słuchawce. Talibowie, nie mogąc zaatakować samego lotniska, zajęli opuszczoną budowę kilka kilometrów dalej i stamtąd prowadzili ostrzał. Było ich ośmiu. Podobnie, jak inni, skoczyłem na równe nogi. Tymczasem... wszystko skończyło się tak szybko, jak się zaczęło. Atak rozpoczął się o 4:17, a już o 9:00 lotnisko poinformowało, że wznawia codzienne loty. Pracownicy lotniska nie czekali. Komunikat ukazał się mniej, niż pięć minut po komunikacie policji, mówiącym o zabiciu ostatnich zamachowców.

Poprzednie1 | 2 Następne

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zgoda

Strona główna O nas Redakcja Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone 2012 - Strefa Ciało Sp. z o.o. komandytowa

Kopiowanie oraz publiczne wykorzystywanie artykułów, materiałów ilustracyjnych lub elementów graficznych publikowanych i użytych w serwisie bez zezwolenia zabronione na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.