Pragnienie Piękna 01 Pragnienie Piękna 02 Pragnienie Piękna 03 Pragnienie Piękna 04 Pragnienie Piękna 05 Pragnienie Piękna 06 Pragnienie Piękna 07 Pragnienie Piękna 08 Pragnienie Piękna 09

Jesteś tutaj: Strona głównaWywiady i portrety Miłość przywróciła mnie do życia

Miłość przywróciła mnie do życia
(piątek, 2014-04-11 11:43:02)

Tytuł nowej płyty Celine Dion budzi zastanowienie. Każe na chwilę zatrzymać się w codziennym biegu i zastanowić nad tym, co w życiu najważniejsze , nad relacjami z najbliższymi, nad sensem codziennej pogoni w kontekście kruchości życia. Sama Celine przyznaje, że w życiu najważniejsza nie jest praca, ani sukcesy, ale to, co nosimy w sercu...

Twoja nowa płyta nosi tytuł 'Loved me back to Life'. Czemu właśnie tę piosenkę wybrałaś na utwór tytułowy?

Celine Dion: Bo jest tak dobra, że z pewnością chętnie zaśpiewałby ją każdy artysta na świecie. Cieszę się, że Sia (autorka piosenki , przypis red.) wysłała ją właśnie do mnie. I zrobiła to w ważnym momencie. Kiedy myślałam o nagraniu nowego albumu, chciałam, żeby znalazło się na nim coś nowego, wnoszącego świeżość artystyczną. Jednocześnie: nie chciałam się powielać i nie chciałam zupełnie się zmienić. 'Loved me back to Life' była właśnie taką świeżością. Tym, czego szukałam. To jest właśnie ten rytm, o który mi chodziło, zupełnie nowe brzmienie! Ta piosenka nadała ton całej mojej nowej płycie!

Jakie znaczenie kryje się za słowami 'Loved Me Back To Life' (Miłość przywróciła mnie do życia)?

W dzisiejszych czasach wielu ludzi zachowuje się tak, jakby tkwili w katatonii. Odcinają się od społeczeństwa i świata, na pierwszym miejscu stawiając komunikację elektroniczną. Coraz mniej jest między ludźmi prawdziwego porozumienia, uczucia, kontaktu wzrokowego. Zamiast nich mamy schematyczne stukanie w klawisze telefonu i komputera, porozumiewanie się półsłówkami i wyświechtanymi zwrotami z SMSów. Ta rzeczywistość jest straszna! Kiedy śpiewam: 'I couldn't feel. I wish I could disappeear.' (Nie potrafiłam czuć, chciałam zniknąć.), wyobrażam sobie dziewczynę, która walczy o życie. Miała poważny wypadek samochodowy, czuje, że podąża do innego świata, ale jednocześnie bardzo chce żyć. Leży na chodniku, walczy ze sobą, pytając: 'Zostaję w swoim ciele, czy je opuszczam? Co się w ogóle dzieje? Czy idę do nieba?'... W końcu udaje się jej wrócić. Odzyskuje przytomność w chwili, kiedy otacza ją rodzina, a jej chłopak mocno trzyma ją za rękę. Ten uścisk i ich miłość przywracają ją do życia.

Wspomniałaś o nowym brzmieniu. Czy twój głos w tym albumie się zmienił?

Tak. W tym albumie brzmi wyjątkowo wyraźnie, szorstko, bez jakiegokolwiek pogłosu. Czuć, skąd się wydobywa. W piosence słyszysz każdy detal, rysę. To jest ta prawdziwa Celine (śmiech). Kiedy głos poddaje się obróbce, dodaje kolejno gitarę, pianino, inne instrumenty, jego brzmienie jest zgłuszone. Tu było inaczej. Mój głos znajduje się na pierwszym planie i słychać go w całej okazałości.

Podoba Ci się to nowe brzmienie?

Teraz tak. Wcześniej nie myślałam o śpiewaniu w ten sposób. Urzekła mnie Adele, która jako pierwsza przyjęła taką formę nagrań i śpiewania. Kiedy sama spróbowałam, mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolona z efektu.

Wybierasz piosenkę na motyw przewodni płyty... i co dalej? Jak dobierasz pozostałe utwory, żeby krążek stanowił określoną całość?

Po pierwsze: otrzymuję setki piosenek, z różnych źródeł. Po drugie: nigdy dla mnie nie liczy się rozpoznawalność autora, tylko sama piosenka. Jeżeli napiszesz dla mnie wyjątkową piosenkę, to nie będzie się dla mnie liczyło to, że jesteś nieznany. Ja ją po prostu zaśpiewam! Bo tego chcę, bo to czuję, bo pokochałam ten rytm i te słowa! Na płytę dobieram takie piosenki, które budzą emocje we mnie samej.

'At Seventeen' Janis Jan, to piosenka, z którą mierzyło się już wiele wokalistek. Czułaś presję, kiedy przygotowywałaś swoją wersję tej piosenki?

W moim wieku? Jestem mamą i mam się przejmować wykonaniem piosenki? (śmiech) Nigdy nie stresuję się piosenkami. Historia 'At Seventeen' jest taka: Odpowiedzialny za galę Grammy amerykański producent, Ken Ehrlich, zadzwonił do mnie kilka lat temu z wiadomością: 'Będziemy składać hołd Janis Ian. Chciałbym, żebyś przyjechała i zaśpiewała 'At Seventeen''. Odpowiedziałam: 'Nie ma sprawy, ale pozwól, że najpierw poznam tę piosenkę'. Przeczytałam tekst i... poczułam, jak bardzo mnie odzwierciedla. Kiedy miałam dziesięć, jedenaście lat, sama czułam niezwykłe skrępowanie moim własnym ciałem. Przypomniałam sobie niełatwe, szkolne relacje z innymi dzieciakami... Piosenka dała mi dużo do myślenia. Zaśpiewałam ją na rozdaniu nagród Grammy i muszę przyznać, że pomogło mi to uporać się ostatecznie z wieloma emocjami ze szkolnych lat, które dotyczyły środowiska kolegów i koleżanek z klasy. Dla mnie ta piosenka ma działanie niemal terapeutyczne, zdecydowałam się więc zatrzymać ją w moim reperturze i śpiewam ją każdego wieczoru. Słyszałam wiele opinii o tym, że powinniśmy umieścić ją w albumie. Wreszcie to zrobiłam.

Poprzednie1 | 2 | 3 Następne

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zgoda

Strona główna O nas Redakcja Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone 2012 - Strefa Ciało Sp. z o.o. komandytowa

Kopiowanie oraz publiczne wykorzystywanie artykułów, materiałów ilustracyjnych lub elementów graficznych publikowanych i użytych w serwisie bez zezwolenia zabronione na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.