Pragnienie Piękna 01 Pragnienie Piękna 02 Pragnienie Piękna 03 Pragnienie Piękna 04 Pragnienie Piękna 05 Pragnienie Piękna 06 Pragnienie Piękna 07 Pragnienie Piękna 08 Pragnienie Piękna 09

Jesteś tutaj: Strona głównaReportaż Ktoś zbudził mnie

Ktoś zbudził mnie
(piątek, 2014-04-11 11:05:12)

Technologia może zdziałać cuda. Przynajmniej w muzyce. Przekonaliśmy się o tym już w latach dziewięćdziesiątych, kiedy na rynku muzycznym pojawiły się pośmiertne lub wydane po zakończeniu działalności estradowej płyty m.in. Franka Sinatry, Nata 'King' Cole,a, Elvisa Presleya, Freddiego Mercury,ego i Falco. Niedokończone archiwalne nagrania w studiach muzycznych zyskały nowe brzmienie, nowe życie i nową popularność. Czy sami artyści mając wpływ na aranż i wykonanie nagraliby je w taki właśnie sposób?



Zaaranżowaną przez pana płytą Jerzy Wasowski dołączył do panteonu gwiazd, których piosenki zyskały nowe życie, m.in. Elvisa Presleya, Franka Sinatry i Nata Cole,a. Jak wygląda proces twórczy z gotowymi już nagraniami, których nie można poprawić?

To niezwykle skomplikowany i arcyniewdzięczny proces... Przede wszystkim: taśmy Sinatry i Nata King Cole,a były w świetnym stanie technicznym. Przez kilkadziesiąt lat przechowywano je w sprzyjających warunkach, jeżeli chodzi o temperaturę i wilgotność, więc niewiele w nich znalazło się zniekształceń, szumów, trzasków i wszelkich oznak starości. Ale, co najważniejsze: były to solowe ścieżki wokalu, zawierające tylko odseparowany głos solisty. Natomiast Jerzy Wasowski nagrywał piosenki w domu, na amatorskim magnetofonie kasetowym, wykorzystując zwykły mikrofonik stojący na pianinie. Słychać więc było hałasy z pomieszczenia, czasem przejeżdżający za oknem samochód, szczekającego psa... Nagrania te przechowywane w szafie na zwykłych taśmach magnetofonowych przez lata straciły pierwotną dynamikę, utraciły selektywność brzmienia tracąc głównie wysokie częstotliwości, a co najdotkliwsze: utraciły pierwotny stabilny strój muzyczny. Każda piosenka falowała, nie nadając się do dogrania jakiegokolwiek instrumentu dostrojonego do początkowych nut utworu, nie było też mowy o stałym pulsie od początku do końca (Pan Jerzy grał solo, więc nie musiał podporządkowywać się metronomowi, czy wyimaginowanemu, równo wybijającemu takt perkusiście). Musieliśmy pieczołowicie odrestaurować poszczególne utwory, zremasterować cyfrowo, odszumić, wyrównać, tnąc na kilkadziesiąt malutkich fragmentów i sklejając ponownie, przepuścić przez szereg nowoczesnych urządzeń zapewniających nam potem bezpieczną 'bazę' do nagrań orkiestry. To moje pierwsze tak trudne wyzwanie, a brałem już udział w realizacji ponad 190 płyt CD. Ale efekt końcowy wart jest każdej bezsennej nocy, jaką spędziłem nad tą płytą....

Czy w ślad za 'Wasowskim odnalezionym' mogą pójść kolejne płyty z udziałem Jerzego Wasowskiego?

Zobaczymy, co nam przyniesie życie...

Rozmawiał: Andrzej Gross

Foto: udostępnione przez Sony Music Polska

Krzysztof Herdzin , polski pianista i multiinstrumentalista, kompozytor, aranżer, dyrygent, producent muzyczny; autor jazzowych aranżacji muzyki Fryderyka Chopina, orkiestrator nagrodzonej Oscarem muzyki Jana A.P. Kaczmarka.

Poprzednie1 | 2 | 3 Następne

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zgoda

Strona główna O nas Redakcja Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone 2012 - Strefa Ciało Sp. z o.o. komandytowa

Kopiowanie oraz publiczne wykorzystywanie artykułów, materiałów ilustracyjnych lub elementów graficznych publikowanych i użytych w serwisie bez zezwolenia zabronione na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.