Pragnienie Piękna 01 Pragnienie Piękna 02 Pragnienie Piękna 03 Pragnienie Piękna 04 Pragnienie Piękna 05 Pragnienie Piękna 06 Pragnienie Piękna 07 Pragnienie Piękna 08 Pragnienie Piękna 09

Jesteś tutaj: Strona głównaPiękną byćCoś dla mnie Kobiety kochają biżuterię

Kobiety kochają biżuterię
(wtorek, 2013-06-04 12:34:27)

Anna Nowak-Ibisz Tropicielka gadżetów, bez których nie może obejść się nowoczesna kobieta. Nie boi się wyzwań: specjalnie dla swoich czytelników i widzów testuje żelazka, kremy, sprawdza próg bólu przy depilacji i prezentuje przedmioty idealne dla kobiet, czyli to, co piękne i przydatne.

Kobiety kochają biżuterię. Ja też. Uwielbiam ją dostawać oraz kupować sobie samej w prezencie, żeby nagrodzić się za szczególną dzielność w życiu. Lubię oglądać te małe cuda i marzyć, że może kiedyś kupię sobie dokładnie ten pierścionek, od tego właśnie projektanta.

W warszawskim butiku HOS&ME można podziwiać biżuterię Ole Lynggaard, Ti Sento i RITA&ZIA. Właśnie te marki od dłuższego czasu najbardziej przykuwają moją uwagę.

Ole Lynggaard Copenhagen, to luksusowa marka, znana w całej Danii. Każda szanująca się Dunka bierze sobie za punkt honoru posiadanie choćby najmniejszego drobiazgu od Lynggarda, bo jego biżuterię nosi Duńska Rodzina Królewska. To prawie, jak sięgnąć korony.

Firma została założona w 1963 roku przez Ole Lynggaarda i do dnia dzisiejszego pozostała w całości spółką rodzinną. Ole projektuje razem ze swoją córką, Charlotte Lynggaard. Pracują na najlepszej jakości materiałach, takich jak 18 karatowe złoto w kolorach: czarnym, żółtym i, bardzo modnym teraz, różowym. Do tego brylanty oraz kamienie szlachetne, a wśród nich niebieskie topazy, kamień księżycowy i ... kupowany w Polsce bursztyn.

To jest biżuteria unikatowa, ponadczasowa, wyrafinowana, elegancka i dopracowana w najdrobniejszym szczególe. Na zdjęciach w salonie i w internecie zobaczymy piękną Helenę Christensen, ubraną w zestawy biżuterii, którą ja osobiście założyłabym raz i nigdy się z nią nie rozstała.

Niestety, Ole Lynggaard Copenhagen, to luksusowa marka z koroną Rodziny Królewskiej w swoim logo, a to kosztuje. I nie są to ceny, do których jesteśmy przyzwyczajone. Mnie wystarczy popatrzeć, przymierzyć i pomarzyć: 'Kiedyś kupię sobie dokładnie ten pierścionek, założę go na palec i już nigdy nie oddam !!!' 

Ti Sento Milano po włosku oznacza 'czuję Cię'. Inspiracją projektantów są pragnienia kobiet. To holenderska marka biżuteryjna, której projekty wykonane są ze srebra rodowanego, czyli odpornego na zarysowania i matowienie. Dodatkowo nacieszymy oko wysokiej jakości kamieniami półszlachetnymi, kryształami oraz perłami.

Firma powstała w 2005 roku i idealnie wypełniła niszę związaną z zapotrzebowaniem kobiet na piękną biżuterię za przystępną cenę. Kolekcje obejmują 750 wzorów, a najnowsza z nich, wiosenna, to Portofino ... no właśnie, kto był, ten wie o co chodzi.

Wyobraźcie sobie kolory zatoki w Porto di Portofino. Jasne, letnie wille i barwny styl życia tej małej, nadmorskiej miejscowości. Do dzisiaj mam zdjęcie, które zrobiłam w porcie. Para niezwykle eleganckich staruszków, siedzących na ławce i obserwujących kolory zatoki, jachty pyszniące się luksusem. 'Inny świat', pomyślałam wtedy i to wrażenie zostało we mnie do dziś.

'Inny świat', to dobre określenie trzech kolekcji biżuterii Portofino. Pierwsza: Champagne. Zestaw bransoletek w stylu pave. Kwintesencja luksusu i elegancji. Przymierzyłam, jak zwykle, tę najdroższą. Rodowane srebro, a w nim ręcznie utkanych 877 sztuk szampańskich cyrkonii. Efekt piorunujący!

Kolejny styl w kolekcji Portofino, to Jet Set, na wieczorne wyjścia. Przepiękny pierścionek z kamieniem w ciemnozielonym kolorze, otoczony bąbelkami szampana czyli srebrnymi, delikatnymi kuleczkami. Patrzył na mnie i puszczał do mnie oczko. Przysięgam! Mogłam niemalże usłyszeć jak szepcze: 'Kup mnie i zabierz do Portofino, nie pożałujesz!' Chyba miał rację ? jeszcze raz pójdę go odwiedzić. Kolekcja zawiera 550 sztuk rodowanej, srebrnej biżuterii oraz kilka elementów ozdobionych detalami ze złota i z różowego złota. No cóż, nie ułatwiają nam życia...

Na koniec biżuteria RITA&ZIA.

Genewska projektantka Sandrine Barabinot tworzy we własnym mieszkaniu. Jej wyobraźnia dała nam trzy niesamowite kolekcje. Egzotyczną, jak kamień zwany amazonitem, kamień rzeczny lub turkus. Luksusową, a w niej bransoletki z różowego i czarnego złota oraz diamentów. Te dwie kolekcje nazwałabym: Dziki obłęd!!! Trzecia, to kolekcja Duchowa, jak czarny agat zwany onyxem i naszyjniki inspirowane różańcami buddyjskich duchownych, pełne symboli nieskończoności, węzłów szczęścia czy ręki Fatimy. Nie wyobrażacie sobie, jak dobrze się tę biżuterię kolekcjonuje!

Powiem Wam na ucho, że to lepsze od kart Champions League, z uwielbianym, przez chłopców kopiących piłkę, Leo Messim na czele.


Tekst: Anna Nowak-Ibisz
Zdjęcia: udostępnione przez butik HOS&ME

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zgoda

Strona główna O nas Redakcja Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone 2012 - Strefa Ciało Sp. z o.o. komandytowa

Kopiowanie oraz publiczne wykorzystywanie artykułów, materiałów ilustracyjnych lub elementów graficznych publikowanych i użytych w serwisie bez zezwolenia zabronione na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.