Pragnienie Piękna 01 Pragnienie Piękna 02 Pragnienie Piękna 03 Pragnienie Piękna 04 Pragnienie Piękna 05 Pragnienie Piękna 06 Pragnienie Piękna 07 Pragnienie Piękna 08 Pragnienie Piękna 09

Jesteś tutaj: Strona głównaReportaż Felinoterapia, czyli jak Mruczek terapeutą został...

Felinoterapia, czyli jak Mruczek terapeutą został...
(sroda, 2013-06-05 14:36:51)

'Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los.', Oscar Wilde.



Blisko sześć tysięcy lat po zaprzyjaźnieniu się z psem, człowiek dostrzegł bliskiego przyjaciela także w innym czworonogu: drapieżniku, indywidualiście, który jednak udowodnił, że potrafi być niezastąpionym towarzyszem. Kariera kota była wyjątkowa: od sprzymierzeńca w gospodarstwie domowym, przez przyjaciela, do czczonego i wielbionego zwierzęcia-boga. Przez wieki rola kota zmieniała się i ewoluowała razem ze zmianami w kulturze człowieka. Sporną kwestią pozostaje jednak to, kto kogo pierwszy zauważył.

Kot: urodzony łowca, doskonale radził sobie bez naszej pomocy. Ludzie, gdy ich życie przybrało tryb osiadły, zaczęli tworzyć pierwsze osady i zajmować się rolnictwem. Wtedy dostrzegli problem braku skutecznej ochrony swoich plonów i zapasów żywności przed drobnymi gryzoniami. Początkowo człowiek tylko tolerował obecność kotów, jednak w niedługim czasie zaczął dostrzegać korzyści wynikające z tej 'przyjaźni'. Do udomowienia kota doprowadziła więc symbioza: człowiek karmił kota, który chronił jego dobra.

Nawet dziś znajdziemy ludzi, którzy rolę kota sprowadzają wyłącznie do polowania na przydomowe szkodniki. Poprzez liczne mity i legendy utrwalił nam się wizerunek tego zwierzęcia, jako przebiegłego i nielojalnego, a przy tym dbającego wyłącznie o swoja wygodę. Niekiedy nawet można spotkać się z opinią, że kot jest niebezpieczny dla przyszłych matek i należy się go pozbyć dla dobra matki i dziecka. Nic bardziej mylnego: oczywiście. Rozprzestrzeniająca się niemal wyłącznie przez koci mocz toksoplazmoza jest niebezpieczna, jednak, aby uniknąć zakażenia, wystarczy wystrzegać się bezpośredniego kontaktu z kocią toaletą.

Osoby które zaprzyjaźniły się z kotami i je polubiły, wiedzą, że są to oddani przyjaciele, a nawet... terapeuci. Prowadzone od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku badania dowodzą, że nawet krótkie obcowanie ze zwierzętami ma pozytywny wpływ na zdrowie i psychikę człowieka. Terapeutami stały się więc psy, konie, osły, delfiny i koty.

W wielu państwach stworzono profesjonalne programy felinoterapii wspomagające leczenie osób starszych, chorych psychicznie, dzieci autystycznych, a nawet resocjalizację więźniów. Kontakt z kotem działa wyciszająco i uspokajająco. Głaszcząc kota i wsłuchując się w jego jednostajne mruczenie możemy się zrelaksować i odprężyć, a co za tym idzie, ukoić nerwy. Ma to bezpośredni wpływ na obniżenie ciśnienia, trójglicerydów i cholesterolu we krwi. Może mieć też wpływ na zmniejszenie ryzyka chorób układu krwionośnego, a nawet zmniejszać ryzyko zawału serca. Z drugiej strony, przebywanie z kotem prowokuje u człowieka ruch i aktywność, co przy współczesnym, konsumpcyjnym stylu życia, jest nieocenionym działaniem terapeutycznym. Dowiedziono, że aktywna zabawa z kotem skutkuje m.in. obniżeniem poziomu cholesterolu, mniejszym ciśnieniem krwi i unormowaniem rytmu serca, co ryzyko zawału zmniejsza nawet o kilka procent.

Poprzednie1 | 2 Następne

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zgoda

Strona główna O nas Redakcja Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone 2012 - Strefa Ciało Sp. z o.o. komandytowa

Kopiowanie oraz publiczne wykorzystywanie artykułów, materiałów ilustracyjnych lub elementów graficznych publikowanych i użytych w serwisie bez zezwolenia zabronione na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.