Pragnienie Piękna 01 Pragnienie Piękna 02 Pragnienie Piękna 03 Pragnienie Piękna 04 Pragnienie Piękna 05 Pragnienie Piękna 06 Pragnienie Piękna 07 Pragnienie Piękna 08 Pragnienie Piękna 09

Jesteś tutaj: Strona głównaPiękną byćChirurgia plastyczna Ból ujarzmiony

Ból ujarzmiony
(czwartek, 2014-04-10 11:58:24)

Tego lekarza ze szpitala pamięta się rzadko. Ale bez jego obecności trudno wyobrazić sobie jakąkolwiek operację. Trudno też w dzisiejszym świecie wyobrazić sobie, że medycyna przez wieki funkcjonowała bez jego specjalizacji. Czym zajmuje się anestezjolog i czym jest ból opowiada w rozmowie z 'Pragnieniem Piękna' specjalista anestezjologii i intensywnej terapii, lek. Marek Zienkiewicz.



Andrzej Gross: Anestezjologia jest jedną z najmłodszych dziedzin medycyny, ale we współczesnym świecie nie wyobrażamy sobie bez połączenia z nią, m.in.: chirurgii i intensywnej terapii. Czym w szpitalu, klinice, zespole karetki pogotowia, zajmuje się anestezjolog? Czy anestezjologia to dziedzina, którą ogólnie nazwać możemy 'zapobiegającą bólowi i ból leczącą'?



dr n. med. Marek Zienkiewicz: Tak i nie. Sama terapia bólu jest już tak obszerną dziedziną medycyny, że zdążyła z anestezjologii wyodrębnić się jako osobna specjalizacja. Ale, rzeczywiście, anestezjolodzy zajmują się bólem. Wiele moich kolegów i koleżanek poświęca się tylko tej dziedzinie, nie mając czasu na pracę w charakterze intensywisty, czy anestezjologa w ogólnym pojęciu. Ból, to jeden element wiedzy i specjalizacji anestezjologicznej. Inne elementy, to: intensywna terapia, okołooperacyjna opieka nad pacjentem i opieka nad pacjentem w stanach bezpośredniego zagrożenia życia. W terapii bólu anestezjolog zajmuje się odpowiednim leczeniem przeciwbólowym chorych operowanych, ale też pacjentów z bólem przewlekłym i z zespołami bólowymi. W intensywnej terapii jest to pełna opieka nad pacjentem w bezpośrednim zagrożeniu życia, wymagającym stałego nadzoru, monitorowania i intensywnych procedur zabiegowych i niezabiegowych. Opieka okołooperacyjna, to przygotowanie pacjenta do operacji, bezpieczne przeprowadzenie przez operację i opieka pooperacyjna. W chirurgii rola anestezjologa jest szczególna. Nie byłoby chirurgii i chirurgii plastycznej bez anestezjologii. Dopiero możliwość wyłączenia odczuwania bólu i pełnego znieczulenia pacjenta, utrzymywane w dowolnie długim czasie, a także możliwość bezpiecznego wybudzenia pacjenta po operacji sprawiły, że chirurg ma komfort czasu.



Lata: 1842 , 1845, to okres, w którym datuje się pierwsze praktyczne zastosowanie środków znieczulających. Jak medycyna radziła sobie z bólem wcześniej?



Wszystko sprowadzało się do krótkiego otumanienia pacjenta. Znieczulano tym, co było ogólnie dostępne, najczęściej naparami na bazie alkoholu i narkotyków. Stosowano także schładzanie miejsca operacji tak, aby pacjent nie odczuwał niczego, z bólem włącznie.



Spotkałem się z poglądem, że chirurdzy wobec braku skutecznych środków znieczulających, czasem wręcz rezygnowali z zabiegów.



W chirurgii nowożytnej? Owszem. Jeśli trzeba było wykonać zabieg nie ratujący życia, chirurg miał wiedzę i pęd ku temu, by się rozwijać... blokowała go pełna lub zbyt mało ograniczona świadomość pacjenta. Nie potrafię sobie bez znieczulenia wyobrazić np. resekcji żołądka...



Dziś bez znieczulenia nie wyobrażamy sobie także np. amputacji.



Ale akurat amputacje medycynie towarzyszyły zawsze. Różnica jest taka, że w czasach, gdy nie istniały możliwości znieczulania, chorą kończynę po prostu się odrąbywało, a następnie przyżegało wolny kikut ogniem, żeby ograniczyć krwawienie. Potem można było tylko liczyć na to, że krwawienie nie zabije pacjenta, i że nie nastąpi zakażenie. Oczywiście, pacjent z odrąbaną nogą znieczulał się naturalnie... z bólu najczęściej tracił przytomność i przyżegania ogniem już nie czuł. Amputacje były bardzo urazowe. Zmieniła to dopiero anestezjologia. Dziś, po pierwsze: pacjent nie czuje bólu nie tylko podczas operacji, ale także po niej i przed nią. Po drugie: po operacji zostaje zaprotezowany i może funkcjonować w normalnym zakresie.



Uznawany za pioniera anestezjologii Horace Wells eksperymentował z chloroformem. Badania Wellsa rozwinęli Wiliam Morton i Charles T. Jackson, którzy jednakże nie doczekali zasłużonej sławy, tocząc batalie o pierwszeństwo rejestracji patentu w zakresie użycia eteru jako środka znieczulającego. W czasie ich sporu używanie eteru upowszechniło się w zabiegach dentystycznych i chirurgicznych. Czy to był początek anestezjologii?



Można przyjąć, że Wells, Morton i Jackson, to 'ojcowie' anestezjologii, choć było to znieczulanie bardzo prymitywne. Przykładowo: kapanie eterem na maski i znieczulanie przy tym wszystkich dookoła było znieczuleniem niedokładnym, niesłychanie trudnym do miareczkowania. Ale wtedy jedynym.

Poprzednie1 | 2 | 3 Następne

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zgoda

Strona główna O nas Redakcja Regulamin

Wszystkie prawa zastrzeżone 2012 - Strefa Ciało Sp. z o.o. komandytowa

Kopiowanie oraz publiczne wykorzystywanie artykułów, materiałów ilustracyjnych lub elementów graficznych publikowanych i użytych w serwisie bez zezwolenia zabronione na podstawie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.